Historia AWM

Po zakończeniu wojny, na podolsztyńskim lotnisku Dajtki przez Oddział Lotnictwa Cywilnego Wydziału Komunikacji, Urzędu Wojewódzkiego Mazurskiego utworzony został Ćwiczebny Ośrodek Szkolenia Szybowcowego. Miał on szkolić świeżo "upieczonych" pilotów z dzisiejszego Mrągowa do kategorii C i D pilota szybowcowego. Jego kierownikiem został Władysław Kondratowicz. Ośrodek ten zgromadził sympatyków lotnictwa, którzy w dniu 27 sierpnia 1946r. na zebraniu założycielskim powołali do życia Aeroklub Olsztyński. Pierwszym prezesem został wybrany płk. Krzysztof Koral, a kierownikiem Władysław Kondratowicz.
    Aeroklub Olsztyński był samodzielną jednostką zrzeszoną w Aeroklubie Rzeczypospolitej Polskiej. Lotnictwo sportowe przechodziło w tamtych czasach różne koleje losu: w 1948 r. powstała Powszechna Organizacja "Służba Polsce", która decyzją władz przejęła szkolenie lotnicze. Aerokluby przekształciły się więc w ośrodki treningowe, skupiając się na wyczynowym lataniu sportowym. W 1949 roku zorganizowano w Olsztynie kurs akrobacji samolotowej na samolotach Kadet i Szczygieł. W tymże roku decyzją rządu przekazano Lidze Lotniczej (wzorowanej na przedwojennej Lidze Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej) szkolenie w sportach lotniczych prowadzone przez PO "SP", i mimo formalnego istnienia Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej, pod względem podległości administracyjno-szkoleniowej zwierzchnictwo nad aeroklubami regionalnymi przejął Zarząd Główny Ligi Lotniczej. Jednocześnie Aeroklub Olsztyński przemianowano na Samodzielny Ośrodek Treningowy Ligi Lotniczej.
    Ponieważ w pierwszych latach powojennych brakowało w odradzającym się lotnictwie wszystkiego, od sprzętu począwszy na doświadczonej kadrze instruktorskiej skończywszy, zaczynano szkolenie na poniemieckim sprzęcie, a instruktorami byli nierzadko powracający do kraju lotnicy z Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie. Do Olsztyna trafili dwaj z nich: Lech Dunajewski i Wacław Bernatowicz - piloci polskich dywizjonów z Anglii. Zdarzały się w tamtych czasach niecodzienne sytuacje, np: Lech Dunajewski uczył pilotażu Władysława Kondratowicza, pełniącego obowiązki Szefa Wyszkolenia, który wcześniej nie by nawet pilotem... W roku 1952 w ramach czystek politycznych, nie patrząc na zaangażowanie, doświadczenie i zasługi, lotników wywodzących się z PSP na Zachodzie wyrzucono z lotnisk i instytucji związanych z lotnictwem z zakazem wstępu na lotniska.
    Przez pięć lat realizowano hasło "ZMP-owcy na samoloty!", a w międzyczasie w 1953 r. nastąpiła kolejna reorganizacja wzorowana na posunięciach "wielkiego brata": Ligę Lotniczą, Ligę Morską i PO "Służba Polsce" (na wzór DOSSAF) połączono w jedną Ligę Przyjaciół Żołnierza. Bałagan organizacyjny i ciągłe zmiany nie wpłynęły pozytywnie na sport lotniczy... Znana i wspominana do dziś akcja "unifikacji" sprzętu doprowadziła do zniszczenia samolotów Piper i Jungmann - żeby bardziej bolało sprawnych i latających, ale "niesłusznych" bo imperialistycznych... W zamian pozostały Papaje, czyli skonstruowane w 1923 r. Po-2, produkowane w Polsce pod nazwą CSS-13. W latach 1955-56 powstały rady Aeroklubów Regionalnych, które w roku 1957 w okresie "politycznej odwilży" doprowadziły do powstania niezależnego Aeroklubu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zajmującego się szkoleniem i sportem lotniczym. W tym okresie nasz aeroklub zmienił nazwę z Aeroklubu Ligi Przyjaciół Żołnierza na funkcjonującą do dziś: Aeroklub Warmińsko-Mazurski. W tym czasie mogli powrócić do pracy w lotnictwie piloci z Anglii: Lech Dunajewski w 1957 r został kierownikiem AW-M, a W. Bernatowicz zaczął organizować lotnictwo sanitarne. W rok później Dunajewski wykonał jeden z pierwszych w Polsce lotów sanitarnych przewożąc w specjalnej gondoli na skrzydle chorą do Gdańska.
    O poziomie wyszkolenia naszych pilotów świadczy fakt, iż załoga Dunajewski-Bernatowicz, startując w 1951 r. w Samolotowych Mistrzostwach Polski w Inowrocławiu, zajęła w nich I miejsce. I choć przed zawodami w witrynie sklepowej naocznie widzieli przeznaczone dla Mistrzów Polski: WFM-kę, radio i kupon materiału, nie zdziwili się gdy po pytaniu, czy to oni mieli wygrać te zawody, otrzymali zegarek i aparat fotograficzny... Widziane wcześniej nagrody zdematerializowały się w sposób zgoła niezwykły (mieli je otrzymać wytypowani wcześniej ZMP-owcy). Nasi piloci nieoczekiwanie wygrali, bowiem mimo braku takiego obowiązku, każdorazowy przelot nad punktem zwrotnym dokumentowali zrzutem meldunku w woreczku. Poza tym Radio Madryt podało wiadomość o zwycięstwie byłych pilotów z Anglii... Po normalizacji sytuacji w Polsce ruszyło szkolenie młodzieży. Ponieważ lotnisko Dajtki było niewielkie, podstawowe szkolenie szybowcowe przeniesione zostało na pobliskie poniemieckie lotnisko Gryźliny. Dopiero w roku 1960 przygotowano plan rozbudowy pola wzlotów w kierunku zachodnim ze zmianą przebiegu drogi na Ostródę omijającej wieś Dajtki, ale zmiany administracyjne w województwie spowodowały utratę poparcia władz, i inwestycja ta została odłożona (zrealizowano ją dopiero w latach 1968 - 1970).
    Na początku lat 60-tych próbowano stworzyć zalążki lotnictwa w innych miastach Warmii i Mazur, ale tylko w Kętrzynie w latach 1961-63 działał Ośrodek Szybowcowy - filia AW-M którą ze względów ekonomicznych zlikwidowano. W roku 1966 przy AW-M powstał Lotniczy Zespół Usług Gospodarczych świadczący usługi agro na rzecz rolnictwa i leśnictwa, a przy stale zwiększającym się zapotrzebowaniu na ten rodzaj lotów w 1971 r przekształcono go odgórną decyzją władz w Zakład Usług Agrolotniczych znany dzisiaj na całym świecie. Wielu jego pilotów i mechaników rozpoczynało swoją lotniczą karierę w AW-M... W roku 1973 powołano do życia Zmilitaryzowaną Eskadrę Lotnictwa Łącznikowego będącą w dyspozycji Wojewódzkiego Inspektoratu Obrony Cywilnej na wypadek wystąpienia klęsk żywiołowych (w roku 1995 przekształcono ją w Lotniczą Formację Obrony Cywilnej). Powstanie na Wydziale Rolniczym Akademii Rolniczo-Technicznej kierunku agrolotniczego przysporzyło aeroklubowi wiele pracy: do czasu powstania w Kętrzynie zuowskiego ośrodka "Agrolot" sekcja samolotowa szkoliła pilotów tego kierunku (w najlepszym okresie latano na czterech Zlinach 42M i jednym 526F). W 1990 roku po przełomie polityczno- gospodarczym w Polsce aeroklub znalazł się w bardzo trudnej sytuacji: brak dochodów oraz konieczność samodzielnego utrzymania infrastruktury, sprzętu i kadry wymusiła działania zakończone uzyskaniem koncesji i certyfikacji na usługi lotnicze.
    Aeroklub zaczął zarabiać na lotach turystycznych, nawiązano kontakty z pilotami z Niemiec organizując ich pobyt i latanie na naszym lotnisku. Ogromne zasługi dla ustawienia AW-M na nowych torach w tym trudnym okresie położył ówczesny Dyrektor - Leszek Koścień (nawiasem mówiąc wychowanek AW-M). Zdrowe podejście do wyczynu pomogło rozwinąć skrzydła kilku utalentowanym pilotom: posypały się tytuły Szybowcowych Mistrzów Polski, a Arkadiusz Downar jest od dwóch lat reprezentantem Polski.
    Wielu pilotom zaczynającym latać jeszcze w latach 60-tych ciężko było przestawić się na "kapitalistyczne" myślenie, i z wielkim trudem przyszło im pogodzić się z odpłatnością za latanie. Ale ten trudny etap nie tylko nasz klub ma za sobą. Po zmianie rygorystycznych przepisów GILC jesteśmy jednym z nielicznych aeroklubów mogących świadczyć usługi lotnicze. Mamy nadzieję, że gorzej nie będzie... Przez blisko 55 lat działalności AW-M przewinęło się przez nasze lotnicze podwórko wielu ludzi.
 Za zgodą Administratora, a jednocześnie Dyrektora pozwalam sobie dopisać parę słów do historii AWM opisanej powyżej przez ś.p. Piotra "Pepe" Puchalskiego.
    Lata ery XXI wieku zaznaczyły się w historii naszego Klubu bardzo ważkimi i w efekcie brzemiennymi w skutkach decyzjami. Niektóre z nich tylko w sposób pośredni zależały od nas - członków AWM, ale w sposób oczywisty zmieniły zarówno wizerunek naszego Klubu jak i nas samych. Krokiem w "dobrym" jak się okazało dla nas kierunku była decyzja Rady miasta Olsztyn o przebudowie drogi wyjazdowej z Olsztyna w kierunku miasta Ostróda, czyli decyzja o przebudowie i modernizacji ulicy Sielskiej. W efekcie tej decyzji stanęliśmy przed dość trudnym i karkołomnym jak się wtedy wydawało zadaniem, przeniesienia naszej infrastruktury administracyjnej oraz hangarów samolotowego i szybowcowego na "drugą stronę lotniska" w okolicę bazy Zakładu Usług Agrolotniczych. Dla wielu z nas sytuacja ta wydawała się groźną, gdyż zarówno nie bardzo wierzyliśmy w "szczere intencje" ówczesnych władz Aeroklubu Polski, jak również - i tu szczere wyznanie - w mobilność, zaradność i efektywne działanie Pracowników etatowych Klubu. Oba te zastrzeżenia okazały się jednak  płonne i niepotrzebne bo po dwóch latach Klub nas wzbogacił się zarówno o nowoczesną bazę hangarową jak również o funkcjonalny i nowoczesny budynek Klubowy. Jednak w myśl zasady - "nie ma dymu bez ognia, a róży bez kolców" po wydawało by się bardzo szczęśliwym okresie transformacji budowlanej nastał dla nas dość burzliwy okres transformacji wewnętrznej. Wszystko zaczęło się od rozpoczęcia wspólnego działania mającego na celu pozyskanie środków unijnych na renowację pasa trawiastego naszego pola wzlotów. Ku ogólnemu zdziwieniu i zaskoczeniu Unia Europejska środki finansowe na realizację tego zadania, przydzieliła. Radość mieszała się z zaskoczeniem i obawą czy aby poradzimy sobie z realizacją tak skomplikowanego przedsięwzięcia. Na dodatek okazało się, iż Marszałek Województwa wraz z Prezydentem Miasta Olsztyna oraz Wojewodą Warmińsko - Mazurskim znaleźli środki finansowe na budowę pasa utwardzonego i oświetlonego. I jak to bywa w Polsce decyzje te podzieliły i zróżnicowały stanowiska ówczesnego Zarządu i Dyrektora Klubu. W tym także czasie polskie środowisko lotnicze wyraziło "wotum nieufności" dla Prezesa i Zarządu Aeroklubu Polski. Ta nerwowa i dość flustrująca atmosfera doprowadziła do odwołania Dyrektora AWM. Stało się tak, iż w obliczu konieczności realizacji dwóch najważniejszych po 1945 roku przedsięwzięć Klub nasz pozostał bez osoby kierującej jego działalnością. I znów zadziałała "polska prawda" czyli - nie ma tak źle by nie mogło być gorzej i tak dobrze by nie mgło być lepiej. Na szczęście dla Nas "prawda ta" zadziałała tylko w "drugim członie". Po raz pierwszy w historii Klubu w maju 2005 roku zorganizowaliśmy olbrzymią imprezę masowa na naszym lotnisku. Efekty tej imprezy, także te finansowe, ale, a może przede wszystkim te organizacyjne, przerosły nasze najśmielsze oczekiwania. Największym jednak "zyskiem" było uzyskanie świadomości, iż jeśli się che o naprawdę można. Z oporami, bo z oporami, ale właśnie wtedy uwierzyliśmy w siebie. Potem była już tylko praca i co tu dużo ukrywać - wyrzeczenia nas wszystkich podczas realizacji tych inwestycji. Wyrzeczenia to może zbyt wielkie słowo, ale pogodzenie się z utrudnieniami na pewno. Rozpoczęliśmy i co najważniejsze szczęśliwie zakończyliśmy obie najważniejsze inwestycje. Na chwilę obecną Aeroklub Warmińsko - Mazurski dysponuje oprócz najnowocześniejszej w Polsce bazy i zaplecza administracyjno - hangarowego, także z utwardzonym i oświetlonym pasem startowym i wyremontowanym pasem trawiastym. Oba pasy wykonane są w najnowszej technologii gwarantującej ich trwałość i zapewniającej bezpieczeństwo startów i lądowań. I nie ma co ukrywać - z obu tych inwestycji jesteśmy bardzo dumni.
    Inwestycje które było bardzo istotnym elementem naszej najnowszej historii i warunkowały naszą działalność w pierwszych latach XXI-go stulecia nie były jedynymi działaniami "podejmowanymi od podstaw". Nauczeni doświadczeniem nabytym po organizacji pierwszej "majówki lotniczej" w roku 2005 rozpoczęliśmy cykliczne imprezy lotnicze dla mieszkańców województwa, a w szczególności miasta Olsztyna i jego okolic. Corocznie "Wiatamy" i "Żegnamy" lato, corocznie organizacja biznesowa ROTARY organizuje swoje charytatywne imprezy plenerowe na naszym lotnisku. Kontynuujemy Zawody Szybowcowe na celność lądowania "Złoty Kormoran" , ale także rozpoczęliśmy organizację Corocznych Zawodów Samolotowych "Copernikus" (pierwsze zostały zorganizowane przy wykorzystaniu unijnych środków finansowych ). Oprócz tego, a może przede wszystkim, latamy i skaczemy. Robimy to zarówno na płaszczyźnie rekreacyjnej jak również zawodniczej. W ostatnich latach AWM w Szybowcowym Pucharze Polski zawsze klasyfikowany jest na tzw "pudle" czyli "łapiemy" się do najlepszej trójki aeroklubów w Polsce. Nasz pilot szybowcowy Krzysztof Łuniewski w tym samym Pucharze zawsze jest w czołówce, a w sezonie 2008 wygrał klasyfikację indywidualną. Tacy piloci jak Grzesiek Hyrkowski, Andrzej Majewski, Arkadiusz Downar, Bogdan Dorożko, Jacek Wiliński czy w latach ostatnich Paweł Koścień, Janusz Jędrasik czy Ireneusz Przybyła corocznie reprezentują nasz Klub zawodach szybowcowych także tych rangi Mistrzostw Polski. "Odżyły" sekcje spadochronowa i motolotniowa. Rozpoczęła działalność sekcja paralotniowa. Szkolimy młodych, ale nie tylko, ludzi we wszystkich specjalnościach lotniczych. Corocznie kilkunastu z nich wykonuje swoje pierwsze skoki i loty. Od roku 2007 w Klubie zaczęła funkcjonować nowa nieformalna jak na razie struktura organizacyjna, a mianowicie "Olsztyński Klub Miłośników Staruchów". Nieformalna, bo na razie nie jest sekcją specjalnościową AWM, a skupia w swych szeregach członków AWM , pilotów i uczniów pilotów którzy w swoim zainteresowaniu lataniem szybowcowym upodobali sobie stare, zabytkowe szybowce. Inicjatorami powstania tego "Klubu" byli śp Piotr "Pepe" Puchalski oraz Jacek "atlas" Stawowczyk. W tym samym roku zorganizowano na naszym lotnisku I Olsztyński Zlot Staruchów "Kormorany 2007" W Zlocie tym wzięli udział członkowie VGC Polska wraz z szybowcami. Pod olsztyńskim niebem znów można było zobaczyć pięknokształtną "Jaskółkę" czy też Fokę 5. Muchę 100 i Standart. Impreza ta staje się powoli imprezą cykliczną gdyż w roku 2008 odbył się II Olsztyński Zlot Staruchów im. Piotra "Pepe" Puchalskiego którego "gwiazdą" był pięknie odrestaurowany szybowiec "Lis" z Aeroklubu Ziemi Zamojskiej. Zlot miał już niestety "swojego Patrona", gdzyż pierwsze lata XXi wieku to nie tylko jak pokazała historia sukcesy. To także jedna z największych tragedii jak dotknęła nasz Klub od momentu założenia.
    W sobotę 19 maja 2007 o godz. 13:28 w wypadku motoszybowca "Ogar" tragicznie zginęli inst. pilot Piotr "PePe" Puchalski i uczeń pilot Zdzisław Dawidziak.
    Historia naszego Klubu pisana jest nadal.
    Poniżej lista tych, którzy przez te lata kierowali działalnością AW-M.
    Prezesi AW-M:
        Krzysztof Koral - (1946)
        Jan Tomczyk - (1947)
        Mieczysław Moczar - (1948)
        Tadeusz Góral - (1949-1951)
        Edmund Oliwkowski - (1952-1957)
        Jan Markunas - (1958-1960)
        Józef Karzel - (1960-1964)
        Władysław Milewicz - (1964-1973)
        Marian Węgrowski - (1973-1977)
        Tadeusz Klus - (1977-1983)
        Henryk Baranowski - (1983-1993)
        Henryk Kostecki - (1993-1999)
        Jacek Stawowczyk - (1999-2001)
        Krzysztof Łuniewski - (2001-2004)
        Aleksander Jarmołkowicz -(2004 - ...)
    Kierownicy i Dyrektorzy AW-M:
        Władysław Kondratowicz - (1946)
        Władysław Łubkowski - (1947-1949)
        Władysław Sitarski - (1949-1956)
        Lech Dunajewski - (1957)
        Jerzy Lisicki - (1958-1959)
        Józef Jaworski - (1960)
        Władysław Sitarski - (1960-1990)
        Leszek Koścień - (1990-1994)
        Wojciech Maciulewski - (1994-1995)
        Dariusz Towarek - (1995)
        Jan Pastorczyk - (1996-2006)
        Magdalena Rekść - (2005-2007)
        Michał Szanter (2007-2012)
        Michał Zazula (2012 - ... )
    Szefowie wyszkolenia AW-M:
        Władysław Kondratowicz - (1946)
        Lech Dunajewski - (1947-1952)
        Jarosław R´bowski - (1953-1954)
        Bogdan Jaromin - (1955-1956)
        Eugeniusz Kotapka - (1956-1957)
        Lech Dunajewski - (1958-1959)
        Eugeniusz Kołłątaj - (1959)
        Józef Jaworski - (1959-1961)
        Mieczysław Wodzyński - (1961-1962)
        Romuald Rawski - (1962-1965)
        Zdzisław Jakubisiak - (1966-1972)
        Wiesław Moczulski - (1972-1985)
        Leszek Koścień - (1985-1990)
        Wojciech Maciulewski - (1990-1994)
        Roman Ledwoń - (1994-2001)
        Leszek Koscień- (2001-2003)
        Arkadiusz Downar - (2003-2005)
        Janusz Bogdanowicz - (2005-...) Szef Szkolenia Szybowcowego
        Bogdan Kozłowski - (2009-...) Kierownik Szkolenia (HT) AWM
    Szefowie Techniczni AW-M:
        Jan Szymański - (1946--1952)
        Gerard Slomski - (1952-1955)
        Eugeniusz Spychała - (1955-1956)
        Wawrzyniec Tomaszewski - (1956-1957)
        Kazimierz Kukieła - (1957-1958)
        Janusz Michor - (1958-1959)
        Tadeusz Jończyk - (1960-1966)
        Henryk Zubel - (1966-1972)
        Zygmunt Trojanowski - (1972-1975)
        Wacław Płotka - (1975-1981)
        Bogumił Konopka - (1981-1984)
        Włodzimierz Przybyła - (1984-1987)
        Janusz Rutkowski - (1987-1989)
        Karol Tkaczuk - (1990-1992)
        Piotr Puchalski - (1992- 1996)
        Witold Perlik - (1996-1999)
        Karol Tkaczuk - (1999-2008)
        Aleksander Wiśniecki (2008-2010)
        Szymon Tabak (2011 - ... )

Wybierz język:

Nasze statki powietrzne

Aktualności

  • Msza Św. na rozpoczęcie sezonu lotniczego 2017.
    Msza Św. na rozpoczęcie sezonu lotniczego 2017.
    Zwyczajowo, na jak to na początku sezonu lotniczego, zapraszamy wszystkich naszych Członków i Sympat...
  • Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt.
    Zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt.
    Zdrowych, pogodnych, wesołych i szczęśliwych Świąt Wilekanocnych dla wszystkich Członków i Sympatykó...
  • EPOD Olsztyn Dajtki lotniskiem użytku publicznego
    Informuję wszystkich naszych Członków, Sympatyków i Ludzi Lotnictwa, iż Prezes Urzędu Lotnictwa Cywi...
  • Spotkanie organizacyjne dla kandydatów na podstawowe szkolenie szybowcowe
    Spotkanie organizacyjne dla kandydatów na podstawowe szkolenie szybowcowe
    Wszystkich zainteresowanych rozpoczęciem w sezonie 2017 szkolenia szybowcowego w Ośrodku Szkolenia L...
  • Przekaż 1 % podatku na rzecz Aeroklubu.
    Przekaż 1 % podatku na rzecz Aeroklubu.
    Przekaż 1% podatku w roku 2016 na konto Aeroklubu Polskiego Numer KRS: 0000122672 Wpisując w PIT w r...

Dane pogodowe

Kamera

Instrukcja operacyjna EPOD